"Wyjeżdżam jutro. Zrobiłem już wszystkie porządki w sprawach firmowych" - odpowiedział z uśmiechem Gilbert.
Zmarszczyła brwi. "Jutro? Skąd ten pośpiech?"
"Planowałem to od dłuższego czasu" - powiedział. "Nie martw się. Uważam po prostu, że zagraniczne interesy firmy nie przynoszą wystarczających zysków. Wykorzystam tę okazję, by rozwinąć działalność za granicą i rozbudować firmę."
"Och" - odpowie






