Sam był naiwny i wziął słowa Yvonne całkiem na poważnie. Czując, że w pewnym sensie wyrządził jej krzywdę, przeprosił: "Wybacz, Yvonne. Ja tylko..."
"Nieważne. Pewnie i tak mnie nie kochasz." Uśmiechnęła się z przekąsem i przybrała żałosny wyraz twarzy, który niemal złamał mu serce.
Szybko przyciągnął ją do siebie, obejmując ją pocieszająco. "Oczywiście, że cię kocham. Nikt na świecie nie kocha c






