Na te słowa mina Aleca zrzedła. Posłał jej niezadowolone spojrzenie. – Ty możesz być jedną z nich.
– Nie jestem wystarczająco bogata, by cię utrzymywać. – Pokręciła głową, próbując powstrzymać śmiech. Alec zamilkł po tym, jak z trudem próbował wyciągnąć z niej choć jedno czułe słowo. Czasami bywała w tych kwestiach bardziej oporna niż niejeden mężczyzna.
Po śniadaniu pojechała do pracy w szpitalu.






