Lekko zaskoczona, Jenny zapytała: — O co chodzi?
— Zastanawiałem się, jak wyglądało twoje życie tutaj — odpowiedział, wpatrując się w dal.
Jenny uśmiechnęła się na te słowa. — Domyślam się, że po tym, co dzisiaj zobaczyłeś, wyobrażasz sobie, że miałam tu ciężkie życie.
Alec nie odpowiedział, ponieważ jej domysł był trafiony w punkt. Jego serce zabiło z bólu i gniewu, gdy Jenny nie odpowiedziała na






