PERSPEKTYWA RAMONA
Wybrała opcję, która nawet nie przyszła mi do głowy.
Ja myślałem o wykastrowaniu ich na oczach wszystkich moich wilków, a potem o powolnym zabijaniu.
Ona podniosła stawkę. Chce, żebym dał im posmakować ich własnego lekarstwa.
Nie mogłem uwierzyć, że słyszę te słowa z jej ust.
Brzmiały jak opis, który nakreśliła jej najlepsza przyjaciółka. Nie jak Sonia, którą obserwowałem przez






