PERSPEKTYWA SONII
Zwinęłam włosy, które wysunęły się z gumki, w kok i wsunęłam luźne kosmyki.
– Znajdźmy to coś, Sonia.
Zaczęłam się motywować z każdym krokiem. I co z tego, że Ramon zostawił mnie na odludziu, ot tak? To nawet nie byłaby setna najgorsza rzecz, jaką mi kiedykolwiek zrobił.
Przynajmniej mogłam pobyć sama z myślami. To były bardzo przypadkowe myśli.
Od życzenia, żebym miała magiczne






