PERSPEKTYWA SONII
Byłam trochę zdezorientowana. Nie, byłam naprawdę bardzo zdezorientowana.
Ostatnie, co pamiętałam, to spacer przez dolinę potępienia.
Była sucha, nierówna i pełna najohydniejszych pełzających stworzeń.
Ale zauważyłam podczas spaceru, że nade mną unosi się tęcza.
Tęcze zwykle oznaczają obietnice, ale nie było końca tej niekończącej się wędrówce.
Pomyślałam, że jest tam dla ozdoby.






