OCZAMI RAMONA
– Coś jej zrobił, ty draniu?
Szamotał się zaciekle w moim żelaznym uścisku. Ten sukinsyn miał czelność stawiać opór.
Nie chciałem słyszeć jego głosu. Choć domagałem się wyjaśnień, nic, co by powiedział, nie zmieniłoby faktów.
Sonii nie było. Ona…
Mój uścisk osłabł i runął na ziemię. Odwróciłem się i podszedłem do bezwładnego ciała Sonii.
Wziąłem ją z rąk Blane’a i usiadłem na ziemi,






