PERSPEKTYWA SONII
Wróciłam na swoje miejsce, czekając na to, co moi bracia mają do powiedzenia.
Żaden z nich nie odezwał się od razu. Wszyscy w milczeniu wpatrywali się w siebie nawzajem.
Nie przeszkadzała mi ta cisza. Dała mi możliwość uspokojenia się.
Nie mogłam zaprzeczyć, że byłam bardzo podenerwowana.
Tak zirytowana, że poczułam nawet wilka w szczycie emocji.
Nie mogłam uwierzyć, że ojciec wr






