PERSPEKTYWA RAMONA
Była wyraźnie wściekła i zirytowana moim pytaniem, ale nie poddawałem się.
Naciskałem dalej, pragnąc odpowiedzi, która by mnie uspokoiła.
Płakała i płakała bez końca. Gładziłem ją po włosach, trzymając w ramionach, nie pozwalając jej odejść.
Kiedy skończyła płakać, podniosła głowę i odsunęła się ode mnie.
– Więc, jesteś gotowa odpowiedzieć na moje pytania?
– Dobrze – powiedziała






