PERSPEKTYWA RAMONA
Chodziłem tam i z powrotem po pokoju, kiedy drzwi otworzyły się z rozmachem i Daisy weszła tanecznym krokiem.
– Co robisz? – Zamilkła na chwilę, lustrując mnie wzrokiem.
– Zamknij drzwi i powiedz mi, że nie zwariowałem, Daisy.
Zamknęła drzwi i podeszła bliżej. – Jeszcze nie zwariowałeś – dodała, tylko po to, żeby mi dokuczyć.
Przewróciłem oczami, a ona się roześmiała. – Co tym r






