PERSPEKTYWA SONII
W momencie, gdy usta Cade’a się poruszyły, moje serce ścisnęło się boleśnie. Pochyliłam się bliżej, ledwo śmiąc oddychać, gdy jego głos ochryple wyszeptał jedno imię, które przeszyło mnie dreszczem.
"Daniel…"
A potem zniknął, zapadając w nieświadomość, jego ciało bezwładne i blade na zakrwawionych prześcieradłach.
"Nie," wyszeptałam, drżącym głosem ściskając jego dłoń. "Nie, Cade






