PERSPEKTYWA RAMONA
Gdy pierwsze promienie świtu zaczęły muskać horyzont, stałem na balkonie, obserwując watahę poniżej, przygotowującą się do nadchodzących bitew. Wojownicy ostrzyli ostrza, naprawiali zbroje i szzeptali modlitwy do księżyca.
W sali narad panował gwar rozwijanych map, wydawanych rozkazów i wojowników poruszających się z determinacją. Ciężar nadchodzącej wojny wisiał w powietrzu, dł






