— Tak, teraz już mi nie uciekniesz — odpowiedział Ian, puszczając do niej oczko.
Jej usta otworzyły się ze zdumienia. — Oszalałeś? Wywiozłeś mnie poza miasto! Po co? Tylko po to, żeby kupić ci prezent?
Z miną pełną niewinności skinął głową. Zamknęła oczy i wzięła głęboki oddech. Traciła zmysły.
Jak mogła nie zdać sobie sprawy, jak daleko odjechali? Jak długo jechała z nim na motocyklu? Czy była






