– Mamo! – Syf i Freya rzuciły mi się na szyję, a ja przytuliłam je mocno.
Týr wstał, ale nic nie powiedział. Logan pozostał na miejscu obok niego, jego wzrok był nieobecny, gdy patrzył przed siebie. Otarłam policzki moich dwóch dziewczynek i uśmiechnęłam się.
– Dajcie spokój, Vale byłby wściekły, że tak bardzo nad nim płaczemy.
Freya zachichotała. – Powiedziałby, że jesteśmy zbyt dramatyczne. Albo






