Nie podejmuje żadnych realnych działań. Czy to moje metody są zbyt słabe, czy może Lucien jest po prostu zbyt cierpliwy?
– Idę. – W obawie, że Emma może zmienić zdanie, Lucien bez chwili wahania wziął ją na ręce. Zaniósł ją do sypialni z ostrożną, niewymuszoną siłą, po czym delikatnie ułożył na łóżku.
– Czekaj na mnie, Emmo. Niedługo wrócę – powiedział cicho, po czym odwrócił się i ruszył prosto d






