Gdy Emma wyszła, Silas opadł na kanapę, a jego wzrok padł na wątłego Luciena leżącego na łóżku. Lekki uśmiech błąkał się na jego ustach, gdy przemówił:
– Zdążyłeś już zaszaleć i teraz młode są w drodze. Wasza Wysokość, wygląda na to, że wkrótce zostaniesz ojcem.
– Od teraz powinieneś dokładnie wiedzieć, czego się od ciebie oczekuje, prawda?
– Nie martw się. Od jutra zajmę się moimi obowiązkami – o






