Nawet jeśli ten ptak był prezentem od Silasa, wciąż nie powinien znaczyć więcej niż Calum.
– Calum, to naprawdę nie tak, jak myślisz – powiedziała Emma, przygryzając wargę na widok bólu w jego oczach. Jej umysł pracował na najwyższych obrotach, gdy próbowała wymyślić, jak to wytłumaczyć.
– Marszałku, naprawdę pan źle zrozumiał. – Z ramion Emmy dobiegł nagle chłodny, znajomy męski głos.
Calum zamar






