W końcu Leonard opuścił głowę, a jego głos był suchy, gdy przemówił. "Rozumiem, dziadku. Zrobię... co w mojej mocy."
Gdyby tym razem odmówił, jego dziadek mógłby naprawdę paść przed nim na kolana. Tego nigdy by nie zaakceptował. Na razie mógł się tylko zgodzić — a coś innego wymyślić później.
Leonel w końcu uśmiechnął się z satysfakcją. "Tak trzymać. Wiążę z tobą wielkie nadzieje. Wszystko zostało






