"Emma od kilku dni nie ma ochoty wychodzić. Całymi dniami siedziała zamknięta w zamku — z pewnością jest już znudzona."
Na wzmiankę o Emmie, Lucien zaśmiał się cicho. W jego tonie brzmiało niewątpliwe pobłażanie, splecione z ledwo wyczuwalnym, nikczemnym rozbawieniem.
"Skoro ten stary człowiek z rodziny Rysidów był na tyle miły, by przysłać nam pod same drzwi tak zabawny prezent, dlaczego miałbym






