– Co za rzadki widok. – Gaellard westchnął cicho, po czym odwrócił się do Kierana. – Czy wyczuwasz dokładną lokalizację Emmy? Mamy uderzyć frontalnie, czy zakraść się po cichu?
Kieran pozostał w bezruchu, a jego twarz spowijał cień nadciągającej burzy. Zamknął oczy, próbując po raz kolejny wyczuć przyciąganie perły trytonów. Jednak wciąż nie było żadnej odpowiedzi.
Chwilę później otworzył oczy i p






