Jim odparł: – Mm.
Emma przechyliła głowę i spojrzała na niego z ciekawością. – Dlaczego?
Wyglądał na całkowicie wyprutego z energii. – Mogę nie mówić?
Był wyczerpany; mówienie kosztowało go zbyt wiele wysiłku.
– Nie – odpowiedziała bez cienia wahania.
Jim zamilkł.
Widząc strapiony wyraz jego twarzy, Emma uniosła brew, wydając się być bardzo z siebie zadowoloną.
– W domu – powiedziała wprost – kied






