Emma nie odważyła się nawet w pełni wejść do pokoju. Atmosfera była zbyt mroźna. Była przytłaczająca i upiorna, jakby samo powietrze niosło pogrzebową ciszę. Ten pokój był zbyt złowieszczy.
— Marcus, przestań wygadywać głupoty. Nie próbowałem wyprawić Jima na tamten świat!
Twarz Corvina spłonęła rumieńcem pod wpływem kpin. Jego zażenowanie było wypisane na całej twarzy.
— Próbowałem po prostu stwo






