— Chodziło o dobro Imperium i wysiłek wojenny przeciwko Chitynidom. Gdyby Lucien miał jakieś obiekcje, wyszedłby na małostkowego.
Silas zaczął od pochwalenia Luciena, tylko po to, by zaraz potem zapędzić go w kozi róg moralny. Jak zawsze — wyrachowany do szpiku kości.
Emma mniej więcej domyślała się intencji Silasa, ale nie z taką jasnością, z jaką wyłożył to Alaric. Rzeczywiście, kiedy przyszło d






