Alaric siedział przy stole jadalnym.
Wciąż wracał myślami do tego, jak te dwa maluchy płakały zeszłej nocy. Nawet gdy kładł się spać, miał wrażenie, że wciąż słyszy ich płacz tuż przy uszach.
„Niekoniecznie”.
Drake potrząsnął głową, po czym westchnął.
„Czy wychowywanie młodych naprawdę jest aż tak przerażające?”
Zaczynał powoli odechciewać się posiadania własnych smoczych piskląt.
Gdyby jego własn






