**Perspektywa Rosalie**
Po moich wysiłkach, by ocalić Talona, Ethan trzymał się na dystans przez kilka dni. Bez jego czujnego oka na to, kto wchodzi i wychodzi z mojego namiotu, mogłam widywać się z Georgią i Vicky częściej niż dotychczas.
Choć byłam wdzięczna za możliwość spotkań z przyjaciółkami, z każdym mijającym dniem coraz bardziej tęskniłam za Rowanem. Moje ramiona bolały od tej pustki.
– M






