**Perspektywa Sorena**
Dawno już nikt nie przystawiał mi noża do gardła, ale nie zdarzyło mi się to po raz pierwszy.
Nie poruszyłem się, tylko zachichotałem: "Trochę czasu minęło, mój drogi bracie."
Nie odpowiedział. Rozejrzałem się po okolicy. W ciemności wyglądało to na podziemny tunel.
"Zastanawiałem się, kiedy się pojawisz. Muszę przyznać, jestem pod wrażeniem twojej cierpliwości." Spróbowałem






