Patrzyłam, jak Ethan odwraca się i skacze w powietrze, a jego futro i łapy pojawiają się, gdy przemienia się z ludzkiej postaci w ogromnego wilka, zanim dotknie ziemi.
Strażnicy również się przemienili, goniąc go, ale Ethan był szybki i potężny. Miałam wrażenie, że go nie złapią. Chyba że będą mieli szczęście.
Kiedy zniknął, odwróciłam się i upadłam na kolana obok Sorena.
– Tak mi przykro, że jest






