*Ciana*
Oddychałam płytko i z trudem, słysząc protesty Nity i ryki króla.
Jednak stąd nic nie widziałam, dopóki nie zobaczyłam Theo i Nity wyprowadzanych z pokoju. Kiedy Theo przechodził obok szafy, wydawało mi się, że zauważyłam, jak bardzo subtelnie poruszył gałkami ocznymi.
Zrozumiałam jednak, czego ode mnie chciał.
Bądź bezpieczna.
Miałam nadzieję, że ten plan pójdzie gładko, ale powinnam była






