Maeve
Horacy stał w zacienionym korytarzu, trzymając w ręku świecę. Był ubrany do snu, w śmieszną bawełnianą czapkę nocną i długą koszulę nocną, które zakrywały jego zwiotczałe ciało.
Och, Horacy był zrzędliwym staruchem. I wcale nie przejmował się tym, że ludzie tak o nim myśleli. Kiedyś z Gemmą żartobliwie próbowaliśmy zgadnąć jego wiek i myślę, że moja propozycja stu lat nie była daleka od praw






