**Perspektywa Rosalie**
Niedługo byłam w tej chatce, kiedy ogarnęło mnie wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Czułam, że muszę ruszać dalej, i właśnie wzięłam moje dziecko na ręce, gotowa do wyjścia, kiedy nagle to uczucie zniknęło.
Zmierzchało. Podeszłam do okna, żeby sprawdzić, czy ktoś tam nie stoi. Palce lekko mi drżały, gdy odciągałam zasłony, by wyjrzeć na zewnątrz. Przyglądając się długim cien






