**Perspektywa Madalynn**
– Mam dla ciebie wieści – wiercę się na kolanach Behara, czuję, jak jego erekcja twardnieje, zanim mnie obraca i sadza okrakiem na sobie.
– Dobre czy złe?
Wydaję stłumiony jęk rozkoszy, gdy zwiększa tarcie. Jego palce pieścią moje stwardniałe sutki.
– Zgadnij? – oblizuję wargi i pieszczę jego stwardniałe pożądanie.
– Wygląda na to, że potrzebujesz kary. – Uśmiecha się, odc






