Odwróciłam się, z oczami niemal pełnymi łez.
Wyszedł ze świątyni, pełen sił. Georgia była za nim, z moim synem przywiązanym do jej piersi.
Westchnął: "Rosalie, zawdzięczam ci życie!"
Miałam coś powiedzieć, ale wtedy moje spojrzenie spotkało się z jego przepięknymi niebieskimi oczami. Były pełne czułości i... emocji, których nie rozumiałam. Jakbym była jedyną osobą w całym jego świecie. Zaniemówiła






