Soren i ja dotarliśmy do jaskini jako pierwsi. Zostałam blisko wejścia, a kilka minut później zobaczyłam dwie znajome wilcze postacie zbliżające się do jaskini z mężczyzną na grzbiecie jednego z nich.
Zaczęłam dbać o to, by Ethanowi było wygodnie na jego prowizorycznym łóżku, ale nie nadszedł jeszcze czas, abym użyła kwiatu, by go uratować. Musieliśmy być cierpliwi i czekać na nektar.
"Dlaczego po






