Ethan nachylił się i odnalazł moje usta, a ja pomyślałam, że tak musi się czuć ktoś, kto przez lata błąkał się po pustyni, w chwili gdy pierwsze krople wody gaszą jego pragnienie.
Minęło zbyt wiele czasu, odkąd mnie pocałował, nie Król-Łotrzyk, ale prawdziwy Ethan – mój Ethan.
Jego dłonie zaczęły badać moje ciało, a ja poczułam, jak sztywnieje pode mną. Przesunęłam dłonią po jego policzku, szorstk






