**Perspektywa Vicky**
– Talon, wbijasz mi łokieć w plecy! – powiedziałam z irytacją, gdy wydał stłumiony jęk.
– Przepraszam, ale przestrzeń jest ograniczona.
– Te głupie krzaki sprawią, że wyłysieję – szepnęła Georgia obok mnie, po raz piąty wyplątując włosy z cierni krzewów. – Czyj to był genialny pomysł, żeby szpiegować ich zza krzaków?
– Twój – odpowiedzieliśmy chórem.
– No dobra, następnym raz






