Nie byliśmy zbyt daleko od tylnych drzwi. Wyglądało na to, że na korytarzu jest sporo ludzi. Może się wymeldowywali?
– Robi się późno – powiedział Warren. – Powinniśmy chyba wrócić do środka i przygotować się do podróży. Jutro czeka nas długa droga.
Miał rację. Jeśli mielibyśmy iść dalej pieszo do moich rodzinnych ziem, zajęłoby to sporo czasu. Rozmawialiśmy o możliwości skorzystania z transportu






