Moją pierwszą myślą było, że musimy zacząć iść, że musimy się stamtąd wydostać i zobaczyć, czy uda nam się wrócić do zamku. Nie miałam pojęcia, co może się tam zdarzyć, w tej jaskini. Przesunęliśmy się do wejścia, ale to był jedyny ruch, na jaki mogłam liczyć ze strony Warrena z jego obrażeniami, więc zatrzymaliśmy się i usiedliśmy, żebym mogła wymyślić, co robić dalej.
W jednym kierunku panowała






