Maeve
Podążyłam za grupą kobiet w dół stromej, kamienistej doliny. Myla i Pete szli po moich bokach, wciąż w wilczej postaci. Zaczynali być zmęczeni, ich oddech był ciężki, gdy dotarliśmy do dna doliny, a słońce zaczynało zachodzić za górami na zachodzie.
Zbliżyliśmy się do ściany pnączy porastających bok skalnej ściany. Szlak, którym szliśmy, kończył się nagle przy tej ścianie, a ja rozejrzałam s






