Znowu miałam ten sen.
Rosa na trawie muskała moje nagie nogi, gdy sunęłam szybko przez łąkę, ledwie czując ziemię pod stopami. Moje oczy wypatrywały kolejnego przebłysku majestatycznego stworzenia, które przed chwilą dostrzegłam, nim zniknęło między dwoma wysokimi sosnami.
Wiedziałam, że jeśli pójdę za tym przepięknym białym konikiem głębiej w las, znowu na niego wpadnę.
…
– Nie dotykaj mnie! – Po






