Poczułam, jakby świat przesunął się pode mną. Nie mogłam uwierzyć w to chłodne i bezduszne traktowanie ze strony Theo, który rozkazał mi natychmiast opuścić pałac, jakbym była nikim i nikomu niepotrzebna.
Wiedziałam, że obiecałam jego matce, że odejdę, gdy tylko wypełnię swoje obowiązki, i w tamtym momencie tak właśnie myślałam.
W domu działo się wiele. Oszust wciąż tam był, musiałam wymierzyć spr






