Nie. Zamiast tego kompletnie mnie zignorował i odwrócił się. Głębokim, kojącym głosem zapytał Zofię: "Tylko jeden?"
Zofia zarumieniła się i spuściła głowę, jakby była naprawdę nieśmiała: "Wasza Wysokość..."
Cała ta scena sprawiła, że poczułam w żołądku lodowaty, twardy węzeł i poczułam się jak głupiec, że kiedykolwiek coś dla niego znaczyłam.
Teraz było jasne, że wszystko, czego ode mnie chciał, t






