Nie byłam pewna, dokąd zmierzam ani co planuję zrobić, ale pragnęłam, by świeże powietrze oczyściło mi umysł.
Po chwili spędzonej na zewnątrz, gorycz w mojej piersi zdawała się nieco ustępować. Westchnęłam. Nawet nie rozumiałam, dlaczego odczuwam tę dziwną potrzebę zobaczenia się z Teo lub porozmawiania z nim.
W tym momencie nic mu nie byłam winna, a on dał mi wolność. Dostałam to, czego chciałam,






