Hanna
Fale uderzały o brzeg w wdzięcznym, rytmicznym tańcu. Lubię tę wodę. Była lodowata, gryząca i wysyłała dreszcz elektryczności przez moje ciało, gdy tylko zanurzyłam rękę w skałach i pozwoliłam jej ślizgać się po mojej nagiej skórze.
Rowan od czasu do czasu w niej pływał. Uwielbiałam patrzeć, jak robi okrążenia wzdłuż falochronu, gdzie woda była spokojna i bezpieczna od wirujących prądów wste






