*Theo*
Okno w moim gabinecie wychodziło na ogród. Przez większość czasu w ogóle nie zwracałem na niego uwagi, ale dziś nie mogłem przestać w niego wpatrywać.
Ona odeszła. Naprawdę odeszła tym razem. I nie mogłem za nią pójść, jak zrobiłem to, gdy uciekła ostatnim razem. Nie, tak było lepiej. I chociaż teraz bolało, wiedziałem, że w końcu mi przejdzie.
Mając tak duże doświadczenie w samotności, wie






