*Ciana*
W domu rodziców czekałam na powrót Warrena. Sprawy z tą podróbką Ciany musiały iść dobrze, bo jego powrót się opóźniał.
Wstałam i zaczęłam chodzić po salonie. Warren spóźniał się bardziej, niż myślałam. Część mnie zaczęła się o niego martwić, ale przecież to książę Warren. Nawet Beta Raymond nie byłby na tyle głupi, żeby wystąpić przeciwko księciu. Wiedziałam, że Warren potrafi o siebie za






