Hanna
Nawet nie zawracałam sobie głowy odwieszaniem płaszcza na haczyk, wpadając przez drzwi do małej chatki, którą dzieliłam z Kacidrą. Rzuciłam płaszcz na podłogę, a gruby materiał opadł na szerokie deski mokrą, śnieżną stertą.
Kacidry nie było w domu. Ostatnie dwie noce spędziła z Pete'em, który mieszkał w jednej z chatek w wiosce. Byli bratnimi duszami, a ich połączenie było intensywne, namięt






