"Piękny poranek, prawda?"
Ethan, Vicky, Paul i ja bawiliśmy się z Rowanem na zewnątrz, kiedy zobaczyłam znajomą sylwetkę Sorena, który szedł powoli w naszym kierunku.
Mój żołądek ścisnął się w supeł. Z jakiegoś powodu wiedziałam, że ma nam coś ważnego do powiedzenia, a sposób, w jaki szedł, sprawił, że pomyślałam, że cokolwiek to jest, nie spodoba mi się to.
Rowan pomachał i powiedział: "Wuciu!",






