Jake zawiózł nas na tereny mojego stada. Podróż trwała prawie dziesięć godzin, a Theo i ja spędziliśmy większość czasu w względnej ciszy. Na szczęście samochód używany do transportu członków rodziny królewskiej był wystarczająco przestronny, abyśmy oboje mogli utrzymać komfortowy dystans od siebie.
Aby nie wzbudzać niepotrzebnej uwagi, wysadzono nas na granicy naszych ziem stada i resztę drogi mie






