Maeve
Śnieg padał gęstymi, ciężkimi płatami, gdy szliśmy wzdłuż doku, a nasze kroki pochłaniała otchłań całkowitej i absolutnej ciszy, która towarzyszy takiej pogodzie. Ledwo widziałam wioskę przez śnieg, tylko przebłyski wielobarwnych chatek, które gnieździły się blisko brzegu. Śnieg był ciężki, zsuwał się z metalowych dachów, gdy chatki ogrzewały się wewnątrz, a dym z drewna unosił się przez kom






